wtorek, 19 sierpnia 2008
Crash test...:D
Był piękny sobotni wieczór... Kolusira wygrywała jak zawsze. Wcześniej wygrała na boisku, teraz na planszy. Na nic się zdały podstępy 3 towarzyszy. Była bezlitosna... Gdy zwycięstwo wisiało w powietrzu, w głowie gospodarza pojawił się pomysł... a, że zwycięstwo było równie bliskie jak koniec wódki występującej w puszczy, idea brzmiała bardzo kusząco:) Pieszku się żeni... Przyodziawszy najmodniejszy dres, Kolusira wraz z kompanami wyruszyła się weselić. Godzina była młoda, tyle, że dnia następnego... Nie macie pojęcia ile radości może dać nocny spacer po Hucie, gdy jedynym pomysłem na rozmowę jest wymyślanie dowcipów z cyklu: „Twoja matka...” Zwłaszcza gdy tajemniczy czwarty kompan, uzbrojony tylko w śpiwór ma wenę:D [„A Twoja matka gra 7 letnią Anię w radiu Maryja”] Kolusira 5minut leżała krzyżem na chodniku, gdy uraczono nas tym „udanym” tekstem... Dotarliśmy, szybki telefon do naszej wtyczki w weselnych szeregach i już płynie do nas łódeczka... Tyle, że nie sama:D Państwo młodzi również przypłynęli... Tu bania, tam życzenia i już jesteśmy w środku... Kolusira nie wiedziała, że czarny dres tak dobrze komponuje się z garniturami w tle:D Czas był jednak nie ubłagany... Wracamy... dalej w czwórkę choć skład nieco inny... kolega ze śpiworem poszedł zrobić z niego użytek;] Wtyczka jak na tajniaka przystało stworzona jest do zadań specjalnych... szybka prowokacja: nie przebiegniesz po tym samochodzie... dał radę:P Wtem, niczym z pod ziemi wyłania się pierwsze 123... Gospodarz, który chwilę wcześniej spał smacznie na ulicy, pierwszy(i ostatni) ruszył w pościg;] Zgodnie z planem zastaliśmy go kawałek dalej... tyle, że śpiącego na lufie od czołgu:P:P:P Ratunkiem okazało się 153... choć nie jest łatwo wynieść gospodarza z autobusu;] Kolusira lubi kolekcjonować pozytywne wrażenia... Kolusira lubi weselne ciasto;] Kolusira polubila crashowanie przyjęć weselnych;] I lusterka też lubi...
środa, 13 sierpnia 2008
:(
Smutna Kolusira jest smutna:(
Wielkie kibicowanie...
Dziś jest wielki dzień! Dziś wielka WISŁA gra:) Kolusira jest już gotowa... Są koszulki i szalki, są chipsy i dużo napojów różnych:) Nie można zapomnieć o towarzyszach bo też są. Ale największe są w tym wszystkim nadzieje... Kolusira ma ogromne... Świetnie pamięta, że chłopcy z Reymonta grać w takich meczach potrafią:) Bo Kolusira pamiętliwa jest:D Dla tych co nie są, małe przypomnienie.
Oby i dzisiejszy wieczór przeszedł do historii...
Kto kocha ten wierzy!!!
Rower, meble, piwo, hazard i grochowa...
Kolusira jest śpiąca... ale pisze bo wie, że tłumy czekają. Właśnie kończy się drugi dzień pod znakiem rowera. Kolusira lubi rowery bo to zdrowe... przecież nie dlatego, że bezyna kosztuje prawie 5zł za litr:D Kolusira lubi skręcać meble bo dają darmowe piwo... przecież nie dlatego, że to zdrowe:D Hazard jest zły... chyba, że sie wygrywa. Kolusira wygrywanie ma we krwi... jeśli przegrywa to tylko, żeby innym nie było smutno:) Kolusira lubi grochową z torebki... zdecydowanie nie dlatego, że jest zdrowa:D Zwyczajnie - nie kosztuje 5zł za litr;] Dobranoc:)
poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Well done...
W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, zmęczona, lecz szczęśliwa Kolusira idzie spać... Nareszcie ma swoje miejsce by się lansować... ale to od jutra... dobranoc:)